Nie jestem przekonana do tej kompozycji ale czas wypróbować coś innego :)
I wypróbowałam. Ale musiałam zmodyfikować przepis i lekko zblendować (nie całkowicie) warzywa. inaczej mi to wizualnie nie pasowało. Wyszło super, nawet smakowo nieźle.
Dziś w ogóle były dwie zupy. Był obiad z cateringu i w nim zupa jarzynowa.
W sumie moim postanowieniem noworocznym było codziennie jeść inna zupę, a nie gotować, ale tak się uzależniłam, że na razie gotuję. Zostawię sobie na wakacje, i niespodziewane dni, brak gotowania. No i kiedyś przyjdzie taki dzień, że będzie "zupa romana" :)

