Dzisiaj myślałam jak się wymiksować z robienia zupy. Najprościej, chciałam zjeść coś poza domem, ale jak zwykle pojawił by się problem kręcenia nosem, szukania zupy. Więc jednak nie najprościej... Trzeba by było znowu w domu coś robić. Nie lubię takich sytuacji, czuję się w nich niekomfortowo. No i mój mąż wyczarował coś, i z głowy. Ale nie wpadłabym na pomysł wsypania dwóch rodzajów makaronów do jakiegokolwiek dania...
Jest to już zamknięty blog lifestyle'owy. Powstał jako postanowienie noworoczne na 2015 rok. Postanowiłam codziennie jeść jakąś inną zupę - stąd nazwa - a przy okazji co nieco pogadać o codziennym życiu. Ten blog miał mnie motywować, ale jeśli jesteś tu, to zapraszam i dziękuję za Twój czas. Możesz poznać jakiś "zamknięty rozdział" o mnie :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ostatni bieg Paula. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ostatni bieg Paula. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 4 października 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)