Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ostatni bieg Paula. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ostatni bieg Paula. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 października 2015

277. zupa z woka mojego męża

Dzisiaj myślałam jak się wymiksować z robienia zupy. Najprościej, chciałam zjeść coś poza domem, ale jak zwykle pojawił by się problem kręcenia nosem, szukania zupy. Więc jednak nie najprościej... Trzeba by było znowu w domu coś robić. Nie lubię takich sytuacji, czuję się w nich niekomfortowo. No i mój mąż wyczarował coś, i z głowy. Ale nie wpadłabym na pomysł wsypania dwóch rodzajów makaronów do jakiegokolwiek dania...