Bo na termometrze plus dziesięć. Chociaż przyznaję, że przed świętami jakiekolwiek zdechłe warzywo, kosztuje krocie. W grudniu gotowanie zup to ... hmm no szału nie ma ... Ale się staram, jestem na finiszu! Za niedługo finał! Aż sobie nie dowierzam, ze mam tę moc...
Jest to już zamknięty blog lifestyle'owy. Powstał jako postanowienie noworoczne na 2015 rok. Postanowiłam codziennie jeść jakąś inną zupę - stąd nazwa - a przy okazji co nieco pogadać o codziennym życiu. Ten blog miał mnie motywować, ale jeśli jesteś tu, to zapraszam i dziękuję za Twój czas. Możesz poznać jakiś "zamknięty rozdział" o mnie :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa wiosenna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa wiosenna. Pokaż wszystkie posty
sobota, 19 grudnia 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)