To pokazuje różnice w nazewnictwie. Dla mnie te małe pędraczki zbierane w lesie to zawsze były borówki, dla mojego męża jagody, gdy pojechaliśmy do Zamościa to była brusznica, i też mnie to wtedy zdziwiło :) To miał być chłodnik, ale na ciepło jest extra, może zrobię ją jeszcze w wersji na chłodno.
Jest to już zamknięty blog lifestyle'owy. Powstał jako postanowienie noworoczne na 2015 rok. Postanowiłam codziennie jeść jakąś inną zupę - stąd nazwa - a przy okazji co nieco pogadać o codziennym życiu. Ten blog miał mnie motywować, ale jeśli jesteś tu, to zapraszam i dziękuję za Twój czas. Możesz poznać jakiś "zamknięty rozdział" o mnie :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa jagodowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa jagodowa. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 3 sierpnia 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)